PODZIEMNE ASPEKTY UZALEŻNIONE OD ENERGII ŻYCIOWEJ INNYCH ISTOT
Great Mother House · 7 marca 2025
Można by powiedzieć, że im bardziej jest większa grawitacyjna gęstość, czyli masa danej formy życia, tym większa jest potrzeba i zależność od zasilania się poprzez wchłanianie z otoczenia energii (materii ) o gęstości do niej adekwatnej.
W efekcie powstaje struktura biologicznego recyklingu, gdzie mniejsza gęstość istnienia reprezentująca wyższy wymiar i wyższą frekwencję, będzie wyżej w łańcuchu pokarmowym od istot żyjących w bardziej gęstym wymiarze. W ten sposób dolna część drugiej gęstości ( rośliny ), będzie odżywiała się pierwszą gęstością ( minerały ), część górna drugiej gęstość ( zwierzęta ) będzie odżywiała się roślinami i innymi zwierzętami.
Trzecia gęstość reprezentująca ludzkość, będzie odżywiała się drugą gęstością , a czwarta gęstość czyli czwarty wymiar ( astral ) będzie czerpał energię generowaną przez nas samych. Dominuje reguła, że im wyższa frekwencja, tym mniejsze zapotrzebowanie na zasilanie z zewnątrz.
Pasmo kolektywnej pamięci poniżej czakry podstawy, nazwanej ”Podziemiem” przechowuje pewnego rodzaju gęste struktury energetyczne, których byt jest całkowicie uzależniony od czerpania energii od innych istot poprzez konsumpcję ich ciał.
Dotyczy to nie tylko drapieżnych zwierzęcych postaci, ale wszelkich rodzajów istot znanych z ludowych mitów o zmorach, wilkołakach i trollach.
Na wschodzie rozpowszechniona jest wiedza o demonicznych Rakszasach, duchach żyjących pod ziemią, żywiących się ludzkim mięsem.
W trakcie pracy z podziemnymi archetypami zwykle pojawia się cały wachlarz struktur energetycznych analogicznych do opisów mitycznych postaci istniejących w różnych wymiarach czasu i przestrzeni. Bytów, nie tyle odżywiających się ludzkim ciałem, ale wysysających energię życiową, która na poziomie fizycznego ciała ma postać krwi. Część z nich przejawia typowo żeński charakter. Byty te opisane są w legendach jako drapieżne i głodne istoty, różne rodzaje pajęczyc, modliszek, strzyg i wampirzyc. Zwykle wykorzystujących swoją moc seksualną i zewnętrzny powab, by zwabić swoje ofiary. Tego rodzaju struktury energetyczne istniejące w genetycznej pamięci naszego ciała są przyczyną głębokiego poczucia nienasycenia i niespełnienia. Sprawiają, że szybko uzależniamy się od sytuacji i używek dających chwilowe zaspokojenie. Uzależniamy się od rodzaju pożywienia, szczególnych doznań zmysłowych i seksualnych, od zastrzyku adrenaliny podczas szybkiej jazdy.
Jednakże według prawideł kosmicznego recyklingu, głód może być zaspokojony z wyższego poziomu wibracyjnego, niż ten w którym się narodził. Takie prawdziwe zaspokojenie jest długotrwałe, wprowadzając nas w głęboki błogostan. W tradycji tantrycznej jogi mówimy o amricie, pożywieniu dewów, eliksirze nieśmiertelności. Zaawansowany adept jogi tantrycznej podnosząc moc kundalini do wyższych czakr, stopniowo aktywuje wydzielanie się wewnętrznych hormonów gruczołów dokrewnych, które współtworzą ten wewnętrzny nektar. W taki sposób wszelkie głodne, podziemne aspekty istniejące wewnątrz naszego ciała, mogą zostać stopniowo nakarmione. Mamy do dyspozycji wiele różnych szamańskich i tantrycznych metod, które mogą nasycać i karmić gęste poziomy istnienia. Przykładowo tybetańska praktyka chodu, którą wprowadziliśmy do pracy z podziemiem.
Jako istoty ludzkie posiadamy tak głębokie połączenie z wewnętrzną esencją, że mamy możliwość czerpania energii życiowej bezpośrednio z przestrzeni. To pozwala zaawansowanym adeptom jogi i rozwiniętym ewolucyjnie osobom przejść na odżywianie praniczne, eliminując uzależnienie od zasilania pokarmem na poziomie ziemskiej gęstości istnienia i w efekcie wyjście z łańcucha współzależnego powstawania.